MAJORKA 2006

O pracy na Majorce dowiedziałam się przez przypadek. Ale przypadki nie istnieją. Udało się! Dostałam tą pracę, jadę! Praca w porządku, powietrze cudowne, morze ciepłe. Spędziłam na tej cudownej hiszpańskiej wyspie ponad 3 miesiące i zamierzam wrócić tam za rok. Zawsze w wolne dni od pracy podróżowałam autobusem do przez wyspe.

Alcudia 

Jeżeli będziecie mieć tą przyjemności przejść się po wtorkowym bądź niedzielnym targu nastaw się na miłe i przyjemne wspomnienia. Tu nie chodzi o to, żeby kupić masę pamiątek, gdzie połowa nie zmieści nam się w bagażu, a druga połowa polegnie na dnach naszych szaf po paru latach. Weźmy ze sobą 5 euro i cieszmy się, smakujmy, patrzmy na ludzi, podziwiajmy te wszystkie smakołyki, które są nie tylko do kupowania. Znajdziemy tam wiele bubli, „zwyczajnych” ubrań, w których na co dzień chodzą mieszkańcy, ale znajdziemy też mieszankę kulturową, elementy afrykańskie i indyjskie. Nie trzeba znać języka, aby się porozumie. Jeden uśmiech wystarczy, a nikt niczego nie wepchnie Ci na siłę, nie będzie próbował sprzedać za wszelką cenę. To jest Hiszpania.

Dodaj komentarz